zapytanie o kurs

Poradnia pisarskaKategoria: Innezapytanie o kurs
Marcin Lichoń zapytał 2 lata temu

Szanowny Mastermajd akademio rozwoju.
Chciałbym się rozwinąć po akademicku, tak literacko. Chciałbym napisać jakieś fajne opowiadanie, coś na wzór „Potopu” albo „Pustyni i w Puszczy”. Kręci mnie pisanie mądrych rzeczy. Zwykle podoba się to laskom. Kupiłem sobie nawet okulary i wyglądam na pisarza. Laski lubią mądrych facetów. Lubią pisarzy. Pisarz ma większa szansę zaliczyć. Wiecie o co chodzi… Chciałbym napisać też coś grubszego, jak na przykład Cichy Don Szołochowa, lub Podrzegacze i Spiskowcy Szpanowa. Grube tomiska powodują że kobiety miękną. Jakąż facet musi mieć głowę, jaki intelekt, że potrafi tyle stron wypełnić poważną treścią! Jakimś dramatem, czy dobrze napisanym kryminałem fantastycznym! Wyobrażenie kobiet w tym zakresie przekracza wszelkie oczekiwania mężczyzny. Wiecie Państwo o co chodzi… Całym sercem chcę zostać takim pisarzem. Wziętym. Z tomiskiem, a najlepiej kilkoma na dorobku. Czy Państwo jesteście mi w stanie zagwarantować taki rozwój? Zależy mi na w miarę szybkiej karierze. Wiem, że to może trochę kosztować. Jestem skłonny trochę zapłacić geniusz jest dla mnie stosunkowo bezcenny.
 

1 odpowiedzi
Ania Śpica Personel odpowiedział 2 lata temu

Witam! Dziękuję za skierowanie pytania pod adresem Poradni. Obawiam się, że moja odpowiedź może być dla Pana niesataysfakcjonująca, gdyż, jeśli dobrze zrozumiałam, literatura nie jest dla Pana celem samym w sobie, a tylko środkiem prowadzącym do wyznaczonego celu. To nieco utrudnia sformułowanie zadowalającej odpowiedzi. Analizując jednak słowa Andrzeja Sapkowskiego „Jeśli cel przyświeca, sposób musi się znaleźć”, nie pozostaje nic innego, jak pomóc Panu w dążeniu do pełnej realizacji. Na początek doradzałabym poszerzyć perspektywę w kwestii poszukiwania literackiego wzoru. Jak pokazuje historia literatury, „laski” (nomenklatura zaczerpnięta z Pańskiej wypowiedzi”) uwielbiają nie tylko opasłe tomiska. Może zamiast powieści, skusiłby się Pan poczynić dramat?! Wieszcz nasz narodowy, Adam Mickiewicz, uznawany przez współczesnych mu za kobieciarza, potrafił uwodzić kobiety jak mało kto! Może zainteresuje Pana, iż zdarzył mu się nawet trójkąt miłosny, a kto wie, czy „figura” ta nie miała więcej kątów (bowiem siostra żony Mickiewicza również darzyła wieszcza uczuciem). To ci dopiero wzór (w kwestii, która jest dla Pana priorytetową, naturalnie)!! Być może właściwą drogą byłaby dla Pana poezja? Na tym polu doradzam czerpanie natchnienia z życia i doświadczenia genialnego poety, Jana Brzechwy (pseudonim), wstępującego w związek małżeński… trzykrotnie. Jeśli zaś nie intersują Pana „poważne” związki, doradzam podążanie śladami Władysława Broniewskiego. To dopiero natchnienie!! Jednak lojalnie przestrzegam przed konsekwencjami (znanymi pisarzowi z autopsji) – choroby naprawdę potrafią uprzykrzyć życie. Mam nadzieję, że znajdzie Pan moją odpowiedź interesującą.. Życzę powodzenia! 
Z poważaniem,
Anna Śpica