ile czasu?

Robert zapytał 2 lata temu

Przeczytałem artykuł. Ile czasu dziennie powinno się poświęcać, żeby napisać powiesć? WIem, że nie ma recepty, ale co byście Państwo polecali?

1 odpowiedzi
Wojtek Elszyn Personel odpowiedział 2 lata temu

Robercie,
zadałeś pytanie, na które nie ma prostej, jednoznacznej odpowiedzi. Ile czasu dziennie trzeba poświęcać, żeby napisać powieść? Moim zdaniem dokładnie tyle, na ile możesz sobie pozwolić. Ważniejsza jest jednak od ilości czasu, konsekwencja. Nie raz słyszałem o osobie, która rozpoczęła pisanie powieści, ale je zarzuciła, czekając na lepszy czas (bo praca, bo rodzina, bo wakacje, remont domu/mieszkania, bo akurat coś ciekawego czytam itp. – wymówek tyle, ilu pisarzy). Sam jestem tego przykładem, gdyż też mam (jak pewnie wielu autorów) teksty napoczęte i wrzucone do szuflady, bo akurat w czasie pisania pojawiło się coś, co bardziej zajęło moje myśli. Czy do nich wrócę? Wątpię. Bo tak to już działa, że jeśli nie jesteśmy konsekwentni to pomysły, a przede wszystkim chęci, stygną. Najlepiej więc oprócz założenia, że będę pisał godzinę czy dwie dziennie, założyć sobie, że będę to robił przez X dni/tygodni/miesięcy. Wtedy są realne szanse na to, by powieść została ukończona.
Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, ile czasu dziennie powinieneś przeznaczać na pisanie. Nie wiem jak szybko piszesz, czy Twoje pisanie polega jedynie na przelewaniu na papier tego, co już zostało ułożone w wyobraźni, czy jest troszeczkę improwizacją. Z własnego doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że mam teksty kilkunastustronicowe, które powstały w jeden wieczór, ale mam też takie, liczące kilka stron, nad którymi spędziłem kilka tygodni.
Myślę, że jeśli będziesz konsekwentnie spędzał na pisaniu (PISANIU, a nie rozmyślaniu nad pisaną historią, planowaniu, wyobrażaniu sobie itp.) godzinę dziennie lub w skali tygodnia te 5-8 godzin to jest to realny czas, by pojawiły się efekty w postaci ukończenia tekstu. Zakładam bowiem, że pisanie nie jest Twoim źródłem utrzymania, więc nie możesz sobie pozwolić na to, by pisać na pełen etat. Pamiętaj jednak, że tekst powinien też swoje „odleżeć”. Wróć do niego po kilku tygodniach, a zobaczysz jak spora jego część będzie wymagała poprawek i zmian.
Powodzenia
Wojtek Elszyn